
Jestem miłośniczką zwierząt, śledzę działania grup, stowarzyszeń i schronisk, wspomagam jak mogę akcję mające na celu pomóc kotom, psom, koniom, daję swój „grosz” na rożnego typu zrzutki. Krzywda zwierząt dotyka mnie szczególnie mocno. Na facebookowym profilu „Traktuję psa jak członka rodziny” znalazłam wpis Marcina Różal Różalskiego. Znany zawodnik odniósł się do kwestii pomagania…
Najbardziej wkurwiające dla mnie jest to, że ludzie którzy w weekend potrafią przećpać, przepić i wydać na dziwki po 30 – 50 tysięcy, to jak zbierałem na kapcie dla dzieci z domów dziecka dali mi 20 złotych. Powiedziałem im, że to na sznurówki nie starczy. Dobrze, że był ze mną kolega, bo myślałem, że nie wytrzymam. Taki biznesmen, co pół miasta może sobie kupić. Dodałem jeszcze kilka słów z mojego słownika i nasze drogi się rozeszły. Na pewno z niemiłymi odczuciami dla niego.
Zawsze chciałem zrozumieć, po co ludziom tyle pieniędzy. Żeby sobie kupić 20 zegarek? Czy wkleić na niego brylanty? To są tylko rzeczy. Bogaci umierają i zostawiają po sobie majątki. Biedni umierają z głodu. Na takich galach MMA w pierwszych rzędach przeważnie same znane gęby. Głównie żeby się pokazać, żeby kamera nakręciła. Oni przeważnie się walkami nie interesują, nawet nie do końca je rozumieją. Niech se siedzą, koło ch**a mi to lata, ale jak trzeba pomóc to ich nie ma! Ewa Minge robiła czas temu zdjęcia znanych osób do kalendarza swojej fundacji. Byłem ja, był Rysiek Peja i jeszcze kilka osób. Jak poprosiła o możliwość przyjazdu kilku celebrytów, to sobie krzyknęli po 20 tysięcy. No i taka jest ludzka pomoc tych pięknych i wspaniałych. Dam Ci jeszcze jeden przykład. Mój kolega jest przestępcą. No taki ma od dawna zawód. I wiesz co? Kupił mi tira karmy. Całego pieprzonego TIRA karmy! A biznesmen, dał mi 20 złotych. Takie porównanie.
Przestępca dał na zwierzęta, biznesmen pożałował dzieciom.
Każdy pomaga gdzie chce. Ja przede wszystkim zwierzętom i nikt nie może mieć o to do mnie pretensji. Jest tyle ludzi, którzy mogą wesprzeć dzieci, starsze osoby itd. że ta pomoc się jakoś rozkłada. O to chodzi…” – Marcin Różal Różalski
I ja się pod tymi słowami podpisuje obiema rękami! Namawiam też do dołączenia do akcji „NIE KRZYWDŹ”. Apel z prośbą znalazł się pod wypowiedzią zawodnika
Zamów symboliczną naklejkę 
http://printedanimal.pl/produkt/nie-krzywdz/
Ja również utożsamiam się ze słowami,, Różala,, To co napisał jest niestety prawdą. Niejednokritnie spotkałam się z ignorancją i odmową w pomaganiu,, braciom mniejszym,, Twierdzą, że co to da, że Ona/On da? A chyba w ich mniemaniu nic,bo takie ma myślenie ,,bogacz,, że są służby od tego, a jego ,,grosik,, nic nie zmieni. Jestem,,cichym pomagaczem,, bo robię to dla zwierząt, nie dla widoku, że coć daję. Dla mnie to nic, a dla nich niejednokrotnie życie. Bogacz ma, ale nie da. Znam takich osobiście
Świetny facet!
Panie Marcinie, wielki szacunek za to co Pan robi, trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie