Święto Zmarłych to szczególny czas, kiedy wspominamy tych, co odeszli, odwiedzamy ich groby, modlimy się w ich intencji. To czas zadumy nad tym co było, jest i co będzie. Rozpamiętując minione lata i ludzi których już wśród nas nie ma, trwamy w nadziei, że życie zmienia się, ale nie kończy…
„Idąc cmentarną aleją szukam ciebie, mój przyjacielu
Odszedłeś bo byłeś słaby jak suchy liść
Dziś możemy dotknąć się naszymi pustymi duszami
Obnażyć swe oszustwa i nasze wypalone sumienia
Już nikogo nie dręczą nasze mdłe spojrzenia
Dziś nareszcie jesteśmy sami w ten listopadowy wieczór
Idąc jesienną aleją szukam ciebie, mój przyjacielu
Chcę być tylko z tobą przez kilka małych chwil
Pomóż mi przywołać dawne lata, ożywić śpiących ludzi
Pomóż mi…pomóż mi pokonać smutek, który pozostał gdy nagle odszedłeś
Już nikogo nie dręczą nasze mdłe spojrzenia
Dziś jesteśmy nareszcie sami w ten listopadowy wieczór…”
🍂
Ten utwór zespołu TSA, z niesamowitym wokalem Marka Piekarczyka zawiera wszystko, co sama chciałabym powiedzieć w tym szczególnym czasie. Podobny wydźwięk, zwłaszcza od 2007 roku, ma dla mnie utwór Universe – „Wołanie przez ciszę” – śpiewa ŚP. Mirosław Breguła…
🍁
1 i 2 listopada to czas zadumy nad przemijaniem, tęsknoty za tymi, co odeszli zbyt wcześnie i czas nadziei, że kiedyś, gdzieś tam, jeszcze się spotkamy. A tymczasem w sercu żal i „ból nieproszony, ale swój…”
🖊
Żal że się za mało kochało
że się myślało o sobie
że się już nie zdążyło
że było za późno
choćby się teraz pobiegło
w przedpokoju szurało
niosło serce osobne
w telefonie szukało
słuchem szerszym od słowa
choćby się spokorniało
głupią minę stroiło
jak lew na muszce
choćby się chciało ostrzec
że pogoda niestała
bo tęcza zbyt czerwona
a sól zwilgotniała
choćby się chciało pomóc
własną gębą podmuchać
w rosół za słony
wszystko już potem za mało
choćby się łzy wypłakało
nagie niepewne
Tak to czas zadumy, zamyślenia nad tak szybko płynącym czasem. Nikt nie wie co nas czeka gdzieś tam, ale lepiej się żyje z myślą, ze kiedyś się wszyscy jeszcze spotkamy. Pozdrawiam!
Zaduma nad przemijaniem..
Cisza i pustka dookoła… 🙁
Smutny dzień…
Mirek żyje w Naszych sercach.
U wrót nieba kiedyś stanę
i zapyta dobry Bóg:
Czemu smutek masz na twarzy,
kiedy szczęścia widzisz próg?
Czemu oczy łez twe pełne,
czemu drżysz jak trawy źdźbło?
Dobry Panie , Ty wiesz dobrze,
tak się trudno tutaj szło,
tyle cierni na mej drodze,
tyle napotkałem zła,
tyle niesprawiedliwości
sięgającej piekła dna.
Wiem nie tak przeżyłem życie,
dziś sumienie rodzi łzy
doby Panie jeśli możesz,
miłosierdzia uchyl drzwi
i zatrzymaj mnie przy sobie
i zapomnij to co złe
ja w Twej łasce się odnowię
choć niewarty jestem…..wiem
Twej miłości człowiek.
Ludzie przychodzą i odchodzą, takie jest nasze życie. Nasz bunt , niezgoda a nawet żal na taki stan rzeczy nic tu nie zmieni. Przemijanie wpisane jest w nasz życiorys. Nie płaczmy, że odeszli, cieszmy się, że byli.
Ewo, przeczytałam Twój wpis, taki piękny, choć smutny, szczególnie, że dzisiaj jest Dzień Zaduszny, za Dusze naszych Drogich Zmarłych, Bliskich i Dalszych, Znajomych, i tych nieznanych, których groby mijamy będąc na cmentarzu…Masz rację,nie płaczmy, że odeszli, cieszmy się, że byli. Dużo siły Ci życzę i radości :*
[*]
Przemijanie, ale tylko materii i ego.Tylko zmiana formy. Karmiczny krąg …
Dziwnie. Bardzo podziwiam kultury, w których w takie święto wspomina się zmarłych, z radością, z wdzięcznością, że dane nam było z nimi być, a nie ze smutkiem