„Jedz, módl się, kochaj” Elizabeth Gilbert to jedna z tych książek do których pewnie już nie wrócę, bo choć to typowo kobieca pozycja o odnajdywaniu siebie i poszukiwaniu drogi do własnego szczęścia, to momentami bardzo mnie nudziła, zwłaszcza na początku. Film, który powstał na podstawie tej książki skradł moje serce i chętnie do niego wracam, zwłaszcza gdy dopada mnie smutek i jest mi źle…
Julia Roberts to jedna z moich ulubionych aktorek. Uważam, że świetnie wczuła się w postać Elizabeth Gilbert, która pewnej nocy dochodzi do smutnego wniosku, że życie jakie wiedzie, nie ma nic wspólnego z tym czego naprawdę pragnie. Liz rozstaje się z mężem, traci wymarzony dom i wyrusza w podróż, która ma zmienić jej życie na lepsze.
Italia, Indie oraz Indonezja – właśnie tam, w dużej mierze dzięki ludziom, których bohaterka spotka na swej drodze, lepiej pozna samą siebie, zdecyduje co robić dalej ze swoim życiem. Znajdzie też prawdziwą miłość, o jakiej marzy każda z nas. Javier Bardem czyli Filipe, to ideał mężczyzny – cudowny pod każdym względem, a jego relacje z Synem Leonem /T.J. Power/ – niesamowite, wzruszające do tego stopnia, że sama uroniłam łez kilka!
Słyszałam różne opinie na temat książki i filmu. Być może to bajka, ale przyjemna i ja znowu nabrałam ochoty na spotkanie z bohaterami „Jedz, módl się, kochaj” 🙂
📷 z internetu
Książka „Jedz, módl się, kochaj” przez ponad 57 tygodni utrzymywała się na pierwszym miejscu bestsellerów New York Timesa. Zachęcam do lektury 🙂
Książkę można nabyć tutaj
Wspaniala ksiazka,polecam,sama czytalam kilka razy,poprawia nastroj
Tez jestem tego samego zdanie 🙂
Zgadzam się film był zdecydowanie lepszy od książki.
Wspaniała książka też polecam
a u mnie było tak, że b.zauroczyła mnie książka niż film, bo, w książce jest więcej…film obejrzałam także, dla historii którą już znałam i oczywiście dla aktorów!
Dawno czytałam. Dobrych kilka lat temu. Relaks na okres urlopu SUPER !!!
Bardzo lubię ten film. 😍💃