
30 lipca w Multikinie Lublin, w ramach „Kocham Kino” odbył się przedpremierowy pokaz filmu „Amy”. Niesamowita, bardzo przejmująca historia wielkiej Artystki jaką bez wątpienia była Amy Winehouse…
📸 z internetu
Pokaz filmu „Amy” był okazją do spotkania z Grażyną Torbicką, która od lat prowadzi w TVP magazyn „Kocham Kino”, poświęcony sztuce filmowej ze szczególnym naciskiem na kino autorskie, artystyczne, niezależne…

Nie będę oryginalna jak napiszę, że podziwiam Grażynę Torbicką za jej urodę, talent i profesjonalizm. Spotkanie z nią to prawdziwa przyjemność.
Na pokaz filmu dziennikarka zaprosiła specjalnych gości: Aleksandra Milwiw-Barona /gitarzysta, kompozytor, producent muzyczny, członek zespołu Afromental/, Dorotę Dudek /dziennikarka Radia Centrum/ oraz Stanisława Trzcińskiego /dziennikarz, menadżer kultury, dyrektor artystyczny Pozytywne Wibracje Festiwal, współwłaściciel agencji STX Jamboree/




Dokument o życiu Amy Winehouse wywołał spore emocje, o czym można było się przekonać zaraz po jego projekcji. Film zawiera masę archiwalnych materiałów prywatnych i często bardzo intymnych. Opowiada o scenicznym i prywatnym życiu wokalistki, jakiego dotąd nie znaliśmy. Pokazuje nam Amy, która miała niewątpliwy talent i niesamowitą wrażliwość.

📸 z internetu
Reżyser Asif Kapadia pokazał historię dziewczyny, która kochała muzykę ale daleka była od myśli o wielkiej sławie. Ta przyszła tak nagle, nieoczekiwana i z ogromną siłą osaczyła z każdej strony, nie dając szansy na życie jakiego Amy pragnęła.

📸 z internetu
Większość z nas znało Amy tylko z gazet, z plotkarskich portali, które przekroczyły wszelkie granice w obnażaniu problemu narkotykowego i alkoholowego, z jakim się zmagała, z jakim próbowała walczyć. Nie dała rady bo wokół zabrakło przyjaznych ludzi, którzy chcieliby pomóc… Przerażające zachowania kolejnych mężczyzn – pijawek, również ojca Ami, wywołują lawinę emocji, które targają widzem, długo jeszcze po jego projekcji. Ja standardowo musiałam się popłakać i jestem przekonana, że takich jak ja było na sali więcej… I uwierzcie, że oczy pociły się przez większą część filmu, nie tylko w tej pokazującej koniec wspaniałej Artystki. Nie wiedziałam, że zmagała się również z bulimią. Była wiecznie głodna, ale głodna przede wszystkim miłości, której nawet najbliżsi poskompili. Przykre, przygnębiające…
Świat stracił wyjątkową artystkę. Ciężko się z tym pogodzić zwłaszcza po obejrzeniu filmu, który z całego serducha polecam!
⭐️
Z przyjemnością słuchało się Grażyny Torbickiej i jej gości. Ogromne wrażenie zrobił na mnie Baron – artysta o niewątpliwie Wielkim Sercu!




Nie dała rady bo wokół zabrakło przyjaznych ludzi, którzy chcieliby pomóc…
————————————————————————————
Tak to jest choroba tego wieku,ktos powie ze moze rak,choroby serca,nie majac nikogo te choroby pokonaja Was,tak samo jak bulimia,sprawy z psychika…wiele osob pijacych ma wlasnie glod-glody ..
a jak sie prosic o pomoc?trudno-bardzo trudno jest prosic i dostac ja,jak by to bylo dobrych pare milionow zlotych a przeciez wystarczy powiedziec pare slow,ze jestem z Toba..I byc pozniej z Ta osoba..
Wiele slawnych osob ,bogatych zmaga sie z samotnoscia,nie tak dawno pisane bylo o aktorze,teraz jest film ten,jak widac milosc,glod jej i jest po Tobie …
jak widac za kase nie kupi sie dobrego,uczynnego czlowieka.
Smutna historia, szkoda dziewczyny i tak wspaniałej artystki 😢
Smutny film, momentami byłam wściekła na rodzinę i otoczenie Amy. Nikt jej nie pomógł, ale wszyscy czerpali z jej talentu i sławy…
Świetna, uwielbiam ją 🍀💚🔥🔥
❤️
💔❤💔
Lubie jej utwory,jej glos-byla swietna wokalistka
Wielki talent muzyczny i niezapomniany glos 😞