
Uzbekistan o państwo położone w sercu Azji Środkowej. Jest to kraj śródlądowy, graniczący z pięcioma państwami: Kazachstanem, Kirgistanem, Tadżykistanem, Afganistanem i Turkmenistanem. To kraj o niezwykle bogatej historii związanej z Jedwabnym Szlakiem, gdzie tradycja łączy się z nowoczesnością. Stolica kraju, Taszkent, jest centrum politycznym, gospodarczym i kulturalnym, dynamicznie rozwijającym się miastem znanym z bazarów, lokalnego rzemiosła i kontrastów między nowoczesnością a historią. O tym niezwykłym kraju opowiedział mi Andrzej Kalinowski

Uzbekistan 2023: Tam, gdzie obraz mówi więcej niż słowa
– Do podróży namówił mnie kolega – obieżyświat. Zabrałem przede wszystkim aparat, bo w Uzbekistanie są rzeczy, których nie da się opisać; trzeba je po prostu zobaczyć. To kraj ogromnych możliwości i niesamowitych kontrastów, gdzie historia sięga kilku tysięcy lat przed naszą erą.
- Historię: Od murów z czasów Aleksandra Macedońskiego w Nurocie, po XI-wieczny meczet Deggaron – architektoniczny majstersztyk, do którego ciężko trafić bez dobrej mapy.
- Polskie ślady: Miejsca związane z Armią Andersa z 1942 roku.
- Kontrasty: Luksusowe limuzyny w Samarkandzie mijające wychudzone osły i stare „moskwicze” wyładowane towarem.
- Życie: Ślub w Bucharze, kucharza smażącego sandacze, studentkę sprzedającą lody i… byka stojącego przy ulicy, czekającego na podział między lokalną społeczność.























































Z pewnością warto wybrać się w podróż do Uzbekistanu, bo to jedno z nielicznych miejsc na świecie, gdzie poczujemy się nie jak turyści, lecz jak wyczekiwani goście, a oszałamiająca architektura z baśni o Aladynie miesza się na każdym kroku z fascynującymi, postsowieckimi kontrastami. To raj dla podniebienia i portfela – za cenę kawy w Europie zjesz tu królewską ucztę, której smaku nie zapomnisz do końca życia. To nie tylko podróż, ale niezwykła przygoda, którą warto przeżyć!” – zachęca Andrzej Kalinowski. I to jest dobra zachęta, nieprawdaż?