📸 z internetu
1 sierpnia 1944 roku wybuchło Powstanie Warszawskie – wystąpienie zbrojne przeciwko Niemcom okupującym stolicę, zorganizowane przez Armię Krajową w ramach akcji „Burza”. O godzinie 17, nazwanej godziną „W” rozpoczęło się powstanie, jedno z najważniejszych w dziejach naszej historii.
Do walki przystąpiło ok 50 tys. powstańców, zginęło ok 18 tys. a ok. 25 tys. zostało rannych. W czasie walk zginęło ok 180 tys. cywilów. Ci którzy przeżyli zostali wygnani z miasta, które na rozkaz Adolfa Hitlera zostało prawie całkowicie zniszczone, miało przestać istnieć! Na szczęście plan Hitlera się nie powiódł, ale straty były ogromne. Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie.
Historię dzielnych żołnierzy Armii Krajowej opowiada film „Kolumbowie”, będący adaptacją powieści Romana Bratnego „Kolumbowie”. Film powstał w 1970 roku, a zagrali w nim znakomici aktorzy m.in. Jan Englert, Jerzy Trela, Marek Perepeczko, Ryszarda Hanin i moja ukochana przyjaciółka Alicja Jachiewicz -Szmidt. Postać zagranej przez nią „Niteczki”, dziewczyny Kolumba, bestialsko wykorzystanej i zamordowanej przez Niemca wzrusza do łez…
📸 z internetu
🎬
🎤
Alan Sobkowicz w utworze „Mury” – wyróżnienie w Konkursie Pieśni Patriotycznej
Scena Niteczki.. Za cenę siebie dala życie komuś innemu .
To byli prawdziwi ludzie, nie patrzyli za siebie, nie patrzyli na innych, widzieli co jest przed nimi, mimo to nie uciekali, ODDALI COŚ CO JEST NAJCENNIEJSZE – ŻYCIE. NALEŻY IM SIĘ WIELKI HOŁD I PRZEKAZYWANIE HISTORII TEJ PRAWDZIWEJ HISTORII…. Wiara,nadzieja niech trwa 💜💜
Oczywiście dwa z trzech zdjęć to fotosy z filmu „Kanał”, pokazujące przeuroczą skądinąd Alicję Jachiewicz-Szmit 🙂 – choć może to z Kolumbów?
Swoją szosą – pochwale się, a co – miałem okazję osobiście poznać panią Alicję i muszę powiedzieć, że magnetyzująco działa na wszystkich facetów – niezależnie od wieku ich i Jej 🙂
Ci ludzie walczyli również za naszą wolność. Dobrze, ze upamiętniamy ich w filmach i czcimy w uroczystościach jak ten konkurs, w którym Alan zaśpiewał „Mury”. Niesamowita piosenka i znakomite wykonanie Alana. Miałam okazję wysłuchać Alana i tego utworu na żywo w Cukierni na Krakowskim Przedmieściu, podczas okolicznościowego występu młodzieży. Było wspaniale, łzy same płynęły.
Cześć i chwała Bohaterom.
I łezka się w oku kręci .Pamiętam jak mama opowiadała o POWSTANIU .Też z łezką w oku .
Pamietamy
Pamiętamy!
Wciąż Żywa Pamięć💖