
Autentyczność to nie perfekcja. To odwaga, by być sobą bez maski, bez porównań i bez ciągłego udowadniania swojej wartości. Każdy z nas ma prawo do własnych granic, własnego tempa i własnego szczęścia…
Nie chcę już być idealną kobietą.
Nie chcę udowadniać swojej wartości światu ani walczyć o miejsce w czyimś życiu. Zrozumiałam, że jeśli ktoś naprawdę ceni moją obecność, sam zrobi dla mnie przestrzeń — bez proszenia, bez zabiegania, bez rywalizacji.
Przez wiele lat starałam się być dla wszystkich. Uszczęśliwiać innych, spełniać oczekiwania, dopasowywać się. Często kosztem siebie. Dziś wiem, że to był etap nauki — potrzebny, ale już zamknięty.
Nie mam idealnych włosów.
Nie mam katalogowych wymiarów.
Nie jestem perfekcyjna.
I już nie próbuję być kimś, kim nie jestem. Zrozumiałam, że autentyczność jest większą wartością niż perfekcja. To właśnie moje wady, doświadczenia i emocje tworzą mnie prawdziwą.
Dziś wybieram siebie ponad wszystko. Nie przeciwko innym — ale dla siebie. Bo kiedy osiągnęłam swój limit i naprawdę potrzebowałam wsparcia, było niewielu ludzi, którzy potrafili być obok. Te osoby mogę policzyć na palcach jednej ręki. To moje dobre Anioły — i jestem im ogromnie wdzięczna.
Reszta nauczyła mnie granic.
Nauczyła mnie odwagi.
Nauczyła mnie, że moja wartość nie zależy od czyjegoś uznania.
Spokój jest dziś dla mnie ważniejszy niż bycie numerem jeden.
Miłość do siebie jest ważniejsza niż ciągłe dopasowywanie się.
A własne „wystarczam” brzmi najpiękniej.
Bo czasem największą dojrzałością jest powiedzenie:
„Teraz wybieram siebie.”
Limit osiągnięty. Teraz ja!
Przestałam się kurczyć, żeby pasować. Przestałam się dostosowywać, żeby być lubiana.
I to nie koniec mojej wrażliwości — to początek moich granic. To nie egoizm — to dojrzałość. To nie bunt — to świadomość.
A Ty? Czy też jesteś w momencie, w którym uczysz się stawiać siebie na pierwszym miejscu?
Brawo Ewuś. Piękne to i mądre słowa. Dziś tak wiele osób pragnie nie wyróżniać się z tłumu, co sprawia że są bez wyrazu bez własnej osobowości. Mało kto odważy się pokazać prawdziwym sobą. Cudownie tu pasuje cytat Herberta … powinno się płynąć do źródeł, pod prąd.Z prądem płyną tylko śmieci …
Podpisuje się❗
Ewuniu jakże Cię rozumiem… a wiersz podający rzeczywistość
Pod tym tekstem podpisuję się również 🥂👋